Piątek,   10 września 2010       Imieniny: Eligii, Irmy, Łukasza
O nas         Kontakt
 
blizejprzedszkola.pl  /  Wiadomości  /  Konferencje i szkolenia  /  Nadzór pedagogiczny podstawa programowa  /  Nadzór pedagogiczny - podstawa programowa - diagnoza - programy


 

Organizatorzy: Współorganizatorzy: 
      
 

 „Nadzór pedagogiczny – podstawa programowa – diagnoza – programy”

 
14 stycznia 2010r. w Orange IMAX w Krakowie odbyła się konferencja dla nauczycieli i dyrektorów wychowania przedszkolnego „Nadzór pedagogiczny – podstawa programowa – diagnoza – programy”. Organizatorem konferencji był miesięcznik „BLIŻEJ PRZEDSZKOLA – wychowanie i edukacja” oraz Niepubliczna Placówka Doskonalenia Nauczycieli „Akademia Edukacji”, która już w lutym rozpoczyna cykl 12 godzinnych sesji szkoleniowych "Nadzór pedagogiczny sprawowany przez dyrektora". Współorganizatorami konferencji był natomiast Orange IMAX oraz Cinema City w Krakowie.

Spotkanie rozpoczął twórca miesięcznika „BLIŻEJ PRZEDSZKOLA” – Robert Halik, witając uczestników, wśród których mieliśmy przyjemność gościć: dyrektorów i nauczycieli przedszkoli, studentów kierunków pedagogicznych, wizytatorów wychowania przedszkolnego, konsultantów MCDN, doradców metodycznych, a także panią Agatę Szutę – p.o. Małopolskiego Kuratora Oświaty.

Pierwszy wykład, zatytułowany „Łączność teorii i praktyki jako podstawa osiągania efektów w edukacji dzieci”, wygłosiła dr hab. prof. UP Danuta Waloszek. Prelegentka podkreśliła, jak ważne jest współdziałanie teorii i praktyki – jest bowiem podstawowym warunkiem efektywnych działań na rzecz edukacji. Teoria pokazuje warunki działania, dzięki praktyce natomiast poznajemy granice stosowalności teorii w społeczeństwie.

Teoria w praktyce daje podstawę decyzji o kształcie i modelu edukacji. O paradygmacie, który wedle opisu teoretycznego ma odpowiadać na zapotrzebowanie, w zakresie edukacji, zarówno państwa, społeczeństwa lokalnego, jak i dziecka. Każda osoba pracująca z dzieckiem musi wybrać taki paradygmat, który sprosta tym oczekiwaniom. Prelegentka omówiła znaczenie teorii ogólnej, która wyjaśnia zasady powoływania zarówno treści edukacyjnych jak i rozwiązań w zakresie edukacji, a także teorii szczegółowej, którą dobiera się do poszczególnych zakresów zachowań dzieci w różnych sytuacjach. Dzięki temu można wyjaśnić przyczyny oraz określić skutki zachowań dzieci między innymi w zakresie kompetencji komunikacyjnej czy sprawności ruchowej.

Chcę złamać potocznie funkcjonujący pogląd, że teoria dotyczy tylko nauczyciela akademickiego, a nie nauczyciela praktyka czy dziecka. Teoria jak i praktyka dotyczy wszystkich włączonych w system edukacyjny. Nauczyciel decyduje o wyborze paradygmatu oraz o innych szczegółowych rozwiązaniach. O tym, co się będzie tak naprawdę działo w grupie przedszkolnej i szkolnej. Bez odpowiedniej wiedzy trudno jest mówić o uzyskiwaniu skuteczności. Podczas wystąpienia, na prośbę prelegentki, głos zabrała obecna na sali dr Jolanta Sajdera (UP w Krakowie), która zwróciła uwagę na edukację zachodzącą także w układzie poziomym – tj. między rówieśnikami.
 
dr hab. prof UP Danuta Waloszek dr Jolanta Sajdera - UP w Krakowie
 
Profesor Waloszek wskazała na konieczność sięgania przez nauczyciela do wiedzy psychologicznej i pedagogicznej. Od lat posługujemy się truizmem, że każde dziecko jest inne. Zastanówmy się jednak, dlaczego tak jest i w jakim zakresie spodziewamy się wspólnych zachowań. Podkreśliła także ważność teorii dla samego dziecka. Na zajęciach zorganizowanych w jednym czasie, według stałego, sztywnego programu, nauczyciel pracuje w trybie transmisyjnym. Dziecku podawana jest teoria, obrazy, które mniej lub bardziej poprawne są jedynie teorematami. Dziecko powinno mieć możliwość natychmiastowego sprawdzenia wiedzy, która została mu podana przez nauczyciela. Chce ono natychmiast, za zgodą nauczyciela (lub bez), wprowadzić to, czego się dowiedziało, zaś najlepszym sposobem na sprawdzenie funkcjonalności otrzymanej teorii jest niemal wyłącznie zabawa.
 
Według Profesor zaprzeczanie wzajemnej konieczności teorii i praktyki edukacyjnej osłabia zarówno jedną, jak i drugą stronę. Nauczyciel musi mieć zawsze koncepcję zmiany. W Polsce pracuje wielu nauczycieli, którzy od lat realizują zajęcia na podstawie tych samych schematów. Tym samym, zamiast wspierać dziecko, wyrządzają mu szkodę. Dla dziecka, które dynamicznie się rozwija nie ma przecież dwóch takich samych sytuacji. Każdy nauczyciel musi mieć koncepcje zmiany także dla siebie. Aby ją opracować, musi dokonać analizy stanu własnej praktyki. Co może, a czego już nie może wdrożyć w kontekście danej grupy dzieci. Następnie powinien zwrócić się w kierunku teorii i poszukać takich uzasadnień, które byłyby w zgodzie z zastaną sytuacją. Na tej podstawie konstruuje rozwiązania, określa kierunek i obszar zmiany, wreszcie wprowadza ją w postaci innowacji. Z samej istoty edukacji wynika, że każdy nauczyciel powinien być innowacyjny. W praktyce bowiem nie wiadomo, z czym może się on spotkać, idąc do przedszkola. Musi być więc gotowy na to, co niespodziewanie.

Prelegentka wskazała na trzy funkcje, przez które można wyjaśnić związek teorii i praktyki:
  1. formułowanie i rozwijanie teorematów – twierdzenia – czyni to teoretyk
  2. organizacja warunków do zastosowania teorematów – zrozumienie ich znaczenia – działanie wspólne teoretyka i praktyka
  3. wybór strategii działania – mądre decyzje – czyni to praktyk
Namawiam do sensownego, ustawicznego dokształcania się – do studiowania teorii. Dziecko nie obchodzi awans zawodowy – obchodzi je to, jak mądrym człowiekiem jest nauczyciel. Czy jest osobą, do której można zwrócić się z każdym pytaniem? Dziecka nie można pozostawić z brakiem odpowiedzi, a siebie - z brakiem wiedzy. Według profesor Waloszek, jeśli rzeczywiście rady pedagogiczne byłyby organizowane jako spotkania teorii i praktyki, istniałaby możliwość zmiany wobec przeszłości. Nauczyciele rzadko kiedy potrafią współdziałać, współtworzyć. Jeśli takie zmiany miałyby szanse nastąpić w kontekście propozycji teoretycznych rozwiązań i wprowadzania ich w życie, wówczas można byłoby oczekiwać poprawy zrozumienia wyznaczników dobrej edukacji – np. zmiany poglądów na temat dziecka i dzieciństwa. Im dłużej nie będziemy się upominać o zdecydowaną wartość dzieciństwa dla całości życia, dla jakości społeczeństwa, tym dłużej dyskusja o edukacji przedszkolnej będzie dyskusją pozorowaną.

Kolejną kwestią, na którą zwróciła uwagę prelegentka było pytanie o to, dlaczego tak niewielka liczba nauczycieli odważa się na pisanie programów dla dzieci. Czemu wolą sięgać po programy osób z innych środowisk, niż napisać własny program pod konkretne cechy dzieci? Gdyby taka sytuacja miała miejsce, wzrosłaby skuteczność edukacji. O ile możemy mówić o jednolitości treści na wyższych etapach edukacji, o tyle edukacja przedszkolna przypada na okres w życiu dziecka, który jest dla niego czasem poznania siebie samego.

Prelegentka podkreśliła także konieczność nauki człowieka przez społeczeństwo, jako jeden z warunków wykształcenia społeczeństwa uczącego się – tym samym – społeczeństwa obywatelskiego.

Profesor wskazała również warunki, jakie powinna spełniać wybrana przez nauczyciela teoria oraz omówiła cechy charakterystyczne dla behawioryzmu, konstruktywizmu oraz emancypacjonizmu, a także różnice, jakie wynikają z nich dla rozumienia określonych zapisów zawartych w podstawie programowej, na przykładzie rozumienia kształtowania umiejętności społecznych: porozumiewania się z dorosłymi, zgodnego funkcjonowania w zabawie i sytuacjach zabawowych, które według:
  1. interpretacji behawioralnej, rozumiane jest jako: egzekwowanie – kontrola
  2. interpretacji konstruktywizmu: budowanie wiedzy – sprawdzanie
  3. interpretacji emancypacjonistycznej: uczestniczenie – pokazywanie – interpretowanie – korygowanie.
Pod koniec prelekcji dr hab. prof. UP D. Waloszek, nawiązała do słów T.S. Eliota:
 
Gdzie jest mądrość, która zagubiła się pośród wiedzy?
Gdzie wiedza, którą utraciliśmy pośród informacji?

Literatura przytoczona podczas wystąpienia:
Kwiatkowska H., "
Tożsamość nauczycieli. Między anomią a autonomią"
Sajdera J., „Dziecięce wyobrażenia w kontekście rówieśniczych relacji”, Kraków 2003
Waloszek D.,
Pedagogika przedszkolna, metamorfoza statusu i przedmiotu badań, Kraków
Waloszek D., „
Sytuacyjne wspieranie dzieci w doświadczaniu świata”, Kraków
„Psychościema — Polskę opanowały psychoterapie, które nie pomagają” Przekrój 44/3358/3.11.2009
 
Drugim wystąpieniem podczas konferencji był wykład „Program wychowania przedszkolnego i diagnoza gotowości szkolnej w praktyce.” wygłoszony przez Elżbietę Tokarską oraz Jolantę Kopałę – autorki programu Zanim będę uczniem, który zdobył I miejsce w ogólnopolskim konkursie na najlepszy program wychowania przedszkolnego organizowany przez Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Wystąpienie rozpoczęto myślą Janusza Korczaka: Dziecko chce być dobre. Jeśli nie umie – naucz, jeśli nie wie – wytłumacz, jeśli nie może – pomóż!. Omawiając program Zanim będę uczniem prelegentki zwróciły uwagę na to, że był on tworzony dla różnych etapów rozwoju dziecka – nie zaś wieku. Przewiduje bowiem stopniowe opanowanie określonych umiejętności – od najprostszych, po te, które dziecko powinno posiadać idąc do szkoły. Ponadto pozwala on zachować indywidualny charakter każdego przedszkola. Nauczyciel może wybrać to, co jest odpowiednie dla terenu i środowiska, na obszarze którego działa oraz poszerzyć treści programu o elementy zgodne z kierunkiem przedszkola (np. muzycznym czy ekologicznym).
 
Elżbieta Tokarska oraz Jolanta Kopała - autorki programu "Zanim będę uczniem"
 
W programie zawarto 15 obszarów wyodrębnionych w obowiązującej podstawie programowej wychowania przedszkolnego, szczegółowy zakres wiadomości i umiejętności, jakie powinno osiągać dziecko na poziomie trzech etapów edukacyjnych oraz treści kierowane do wszystkich dzieci uczęszczających do przedszkola, bez zróżnicowania wiekowego. Według założeń programowych, dziecko powinno stopniowo przystosowywać się do nowych warunków - nabrać zaufania do nauczyciela oraz nawiązać pozytywne relacje z rówieśnikami. Ważne jest także zainteresowanie dziecka otaczającym go światem oraz rozwijanie własnej aktywności poznawczej. Nauczyciel porządkuje wiedzę dziecka, organizując zabawy w poszczególnych momentach dnia, wskazuje na otoczenie zewnętrzne, świat przyrody i techniki, nie jest jednak w grupie „dyrektorem” i nie działa poprzez wydawanie nakazów. Poszukuje natomiast sposobów, którymi może doprowadzić do takich sytuacji edukacyjnych, w których dziecko podejmie określone działania.

Nauczyciel musi zadać sobie pytanie o to, co chce osiągnąć w pracy z wychowankami. Posiadając wiedzę na temat teorii, powinien umieć zastosować takie metody i sposoby działań, by odpowiadały na potrzeby i zainteresowania dzieci, by osiągnąć cel – powiązać teorię i praktykę. Aby to osiągnąć niezbędne jest przeprowadzenie diagnozy pedagogicznej.

Diagnoza przedszkolna proponowana w programie Zanim będę uczniem wskazuje:
a) sposób przeprowadzenia diagnozy przedszkolnej – pytania do rodziców, próby diagnostyczne, metody
b) sposób na dokonanie analizy umiejętności dzieci – tabele do zapisu i policzenie wyników
c) sposób wykorzystania uzyskanych informacji – przykłady budowania planów pracy indywidualnej

Prelegentki omówiły powyższe etapy diagnozy oraz przedstawiły przykładowe narzędzia, pomocne w jej przeprowadzeniu.

Drugą część konferencji, po przerwie przeznaczonej na lunch oraz zapoznanie się ze stoiskami edukacyjnymi - otworzył wykład „O podstawie programowej, diagnozie gotowości szkolnej i zajęciach dydaktyczno-wyrównawczych - rozsądnie i konkretnie.” wygłoszony przez prof. dr hab. Edytę Gruszczyk-Kolczyńską – eksperta MEN ds. nowych podstaw programowych.

Rozpoczynając wykład, prelegentka nawiązała do szczególnie trudnego dla niej czasu, jakim były prace nad podstawą programową wychowania przedszkolnego, a w tym – wyjątkowy dla niej moment: telefon od Roberta Halika z pytaniem o przyjęcie Nagrody im. Marii Weryho-Radziwiłłowicz. Profesor złożyła na ręce twórcy miesięcznika podziękowania za wsparcie dla niej w tym trudnym okresie, które otrzymała właśnie dzięki uhonorowaniu Nagrodą.

Ponad 20 lat badam wspomaganie rozwoju umysłowego w powiązaniu z edukacją matematyczną oraz ich wpływ na sposób organizowania świata. 20 lat udowadniam, że są pewne mechanizmy, których nieprzestrzeganie obraca się przeciwko człowiekowi – małemu i dużemu.
Prelegentka nawiązała do często pojawiających się błędów w proponowanych programach, których autorzy, mimo licznych cytowań za Panią Profesor, proponują rozwiązania zabijające uzdolnienia matematyczne dzieci (pisząc m.in., że trzylatki powinny liczyć do 3, czterolatki do 4). W przedszkolu kształtowane są strategie, według których podąża dziecko - mające wpływ na jego wybory i sposoby zachowań. Wiele badań pedagogicznych wskazuje na ogrom znaczenia jakości przedszkola na jakość dalszego życia dziecka – mimo tego cały czas naukowcom udowadnia się, że są niepotrzebni. Potrzeba poszanowania nauczycieli przedszkoli spowodowała, że zapragnęli być bardziej „szkolni”. Stąd tak wielka popularność metod nauki czytania w przedszkolu. W efekcie dzieci uczą się dwa razy czytać i pisać. Można by oczekiwać, że będą czytały fantastycznie. Tymczasem z badań wynika zupełnie co innego. Przyglądając się dzieciom w klasie pierwszej, okazuje się, że są w niej zarówno dzieci z poziomem rozumowania pięciolatków, jak i dzieci będące na poziomie dziewięciolatków, przez co dochodzi do marnowania zdolności i spychania do przeciętności. Jest to grzech nauczania początkowego.
 
 prof. dr hab. Edyta Gruszczyk Kolczyńska

Z doświadczenia wiem, że trudno jest ukształtować gotowość do nauki czytania i pisania. Należy skłonić głowę przed każdą osobą, która to potrafi zrobić. "Nauczyć czytać" potrafi babcia – ale ona potrafi uczyć składania liter. A to nie to samo, co nauka czytania. Zanim rozpocznie się naukę czytania, należy mieć pewność, że wypracowana została gotowość do nauki czytania i pisania. Nie mylmy przedszkola ze szkołą. Przedszkole jest budowaniem bazy dla następnego etapu edukacyjnego. W klasie pierwszej robi się nagminnie monografie liczb naturalnych. Nauczyciele muszą zdać sobie sprawę z tego, że nie można tego robić rok wcześniej.

Profesor zwróciła uwagę na fakt złamania monopolu na grupy jednorodne wiekowo – tak w szkole jak i w przedszkolu. Podkreśliła także problem nieodpowiedniego traktowania dzieci nieprzygotowanych do pobierania nauki szkolnej, przez co ich szanse przekreślane są na wiele lat – niekiedy nawet na całe życie. W szkole pracuje się według tych samych reguł, w tym samym tempie i czasie. Dzieciom niezbornym ruchowo nie starcza energii na rozważenie sensu zadania, siły na jego wykonanie. Prowadzi to do zastępowania własnego myślenia cudzym, odpisywania od innych, w efekcie – do oszukiwania, często nawet nieświadomie. Spada motywacja dziecka do nauki. Dotyczy to aż co czwartego dziecka w szkole i jest jednym z najważniejszych dowodów na to, że nie powinniśmy kierować się metryką. Należy patrzeć na poziom rozwoju dzieci, a pomóc w tym może właśnie diagnoza do nauki szkolnej. Profesor zwróciła uwagę na konieczność postrzegania dziecka jako całości. Wiele z proponowanych metod zakłada jednak rozłożenie rozwoju dziecka na poszczególne elementy i ich ocenę według przyjętej punktacji. Efekty takiej oceny rzadko kiedy będą zadowalające dla nauczyciela, ponieważ zawsze dopatrzy się on braku kilku punktów w tej czy innej kategorii – nikt z nas nie ma bowiem harmonijnego rozwoju. Bardzo łatwo tu o obwinianie dziecka. A należy pamiętać, że ono nigdy nie jest winne. To są ‘przedobrzone’ metody i ja wcale nie chcę ich stosować, ponieważ z takich aktów zachowań oraz ich oceny nie wynika wcale, że mam pełny obraz dziecka.

Według prelegentki kluczem do sukcesu pracy z dzieckiem jest zobaczenie w nim dobra. Ja zaczynam od obserwacji – od królowej metod diagnostycznych. Cały czas obserwuję – interesuje mnie sposób funkcjonowania, nie detal a cały człowiek. Przeprowadzenie diagnozy jest niezbędne, by móc zweryfikować własne wnioski. Wykluczyć wszelkie pomyłki. Profesor omówiła najważniejsze problemy związane z zajęciami dydaktyczno-wychowawczymi. W jakich warunkach i kiedy powinny być prowadzone.

Literatura przytoczona podczas wystąpienia:
red. prof. dr hab. E.Gruszczyk-Kolczyńska, „
Wspomaganie rozwoju umysłowego oraz edukacja matematyczna dzieci w ostatnim roku wychowania przedszkolnego i w pierwszym roku szkolnej edukacji
Obuchowska I., „Dynamika nerwic: psychologiczne aspekty zaburzeń nerwicowych u dzieci i młodzieży”, Warszawa, 1983
Gruszczyk-Kolczyńska E., Zielińska E., „
Zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze dla dzieci, które rozpoczną naukę w szkole
 
Ostatnim wykładem podczas konferencji był „System nadzoru pedagogicznego i oceny jakości pracy szkoły” wygłoszony przez Krystynę Szumilas - Sekretarza Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej.

Celem nadzoru jest doskonalenie systemu edukacji. Powodowanie, by ludzie, którzy pracują na rzecz dziecka, cały czas zastanawiali się nad tym, jak pracować lepiej i efektywniej, jak lepiej osiągać cel – a jest nim dobra edukacja dziecka. I to na każdym szczeblu. Doskonalenie pracy przedszkola i szkoły może odbywać się na różnych poziomach. Pani Minister omówiła kontrolę działalności szkoły z przepisami prawa. Przepisy te są stanowione nie tylko po to, by zapewnić bezpieczne warunki przebywania dziecka w placówce, lecz także by wpłynąć na jakość kształcenia. Określają również liczbę godzin konkretnego przedmiotu, choć doskonale wiemy, że sama liczba godzin nie gwarantuje efektu. Wskazała również na ważną rolę ewaluacji, jako narzędzia pomocnego w sprawdzeniu, jak działania podejmowane przez nauczycieli i dyrektora wpływają na efekty kształcenia w placówce. Ewaluacja wewnętrzna prowadzona jest przez dyrektora placówki, natomiast ewaluacja zewnętrzna prowadzona jest przez organ sprawujący nadzór pedagogiczny i obejmuje zbieranie i analizowanie informacji oraz ustalanie poziomu spełniania przez placówkę wymagań, jakie są jej stawiane.
 
Krystyna Szumilas - Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej
Ustalając wymagania, musieliśmy zapytać, co oznacza termin ‘dobre przedszkole’. Wymagania spisane w rozporządzeniu o nadzorze pedagogicznym to wszystko to, co według nas sprawia, że przedszkole jest dobre. W ten sposób, przy pomocy dyrektorów, nauczycieli i samorządowców powstały wymagania jako załącznik do rozporządzenia. W słowie ‘nadzór’ oprócz kontroli jest jeszcze poziom oceny - stąd poziom spełniania wymagań. Podstawą jest wypełnianie wymagań na poziomie D. Jeżeli placówka je spełnia, oznacza to, że jest dobrze.

Prelegentka wskazała kluczowe kwestie związane ze zmianą, m.in. fakt, że zespół badawczy wizytatorów ds. ewaluacji będzie złożony z co najmniej 2 upoważnionych osób, badanie będzie zakończone raportem, 30 dni przed ewaluacją placówka będzie o niej uprzedzona, narzędzia są jawne, jednolite i przygotowane przez ekspertów, zaś wizytatorzy do spraw ewaluacji będą przygotowani podczas szkoleń i weryfikowani co 2 lata.

Pani Minister poleciła uczestnikom konferencji najlepsze według niej wyjście dla każdej placówki – mianowicie dobrowolne zgłoszenie do ewaluacji. Dyrektorzy, którzy zgłoszą w tym roku placówkę, będą wraz z wizytatorami mogli wziąć udział w specjalnym szkoleniu, na którym zostaną przygotowani do przeprowadzenia ewaluacji. Będą więc wiedzieli o niej najwięcej. Dla mniej zdecydowanych przygotowano szkolenia z ewaluacji wewnętrznej, dużą wagę przykłada się bowiem do tego, by była ona przeprowadzana we wszystkich instytucjach oświatowych.

Podczas wystąpienia prelegentka podkreśliła, że obecna podstawa programowa, w odróżnieniu od poprzedniej, dokładnie wskazuje na to, co chcemy osiągnąć po każdym etapie kształcenia (napisana jest językiem wymagań), zaleca warunki i sposoby jej realizacji, a także zwraca uwagę na to, jak osiągnąć cele, o których jest mowa w stawianych wymaganiach. Poruszony został również temat monitorowania wdrażania podstawy programowej, które jest niezbędne do rejestracji postępów, bieżącej weryfikacji tempa i kierunków działań, a także uzyskania wiedzy o stosowaniu zalecanych warunków i sposobów jej realizacji.

Wystąpienie Pani Minister zakończyła odpowiedź na pytanie zadane przez dr hab. prof. UP Danutę Waloszek o monitoring w zakresie przewidywanej zmiany strukturalnej – śledzenie losów dzieci sześcioletnich włączonych do szkół. Pani Minister zwróciła uwagę na dwa poziomy przygotowania szkół: organizacyjno-materialne, który jest realizowany na poziomie dobrym, oraz na poziom pracy z małym dzieckiem, który zależy od liczby odpowiednio przygotowanych nauczycieli pracujących w szkołach – zazwyczaj są to nauczyciele wychowania przedszkolnego. Na wyniki profesjonalnych badań musimy jednak jeszcze poczekać, są bowiem w trakcie realizacji przez Instytut Badań Edukacyjnych.

Spotkanie zakończył Robert Halik losowaniem nagród dla uczestników konferencji oraz zaproszeniem na 5. Ogólnopolskie Forum Edukacyjne, które odbędzie się w dniach 14-16 kwietnia 2010r. również w Krakowie.
 
n/z: Robert Halik i dr hab. prof. UP Danuta Waloszek na prośbę Małopolskiego Kuratorium Oświaty zachęcają do akcji informacyjno - promocyjnej "Bezpieczny stok"
n/z: prof. dr hab. Edyta Gruszczyk Kolczyńska,
dr hab. prof UP Danuta Waloszek oraz Robert Halik
 
 
 

Ostatnia aktualizacja: Poniedziałek, 30 Listopada 2009, 20:48:47
udomowienie gęsi nastąpiło około 2000 r. p. n. e. w Grecji i Rzymie więcej

Oferta i cennik   •   Szablony   •   Zamawiam
Odwiedź nas również na: